Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z placu boju (tworzenia). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z placu boju (tworzenia). Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lipca 2024

Upadek wielkich projektów...

Kolejny wpis dotyczy  Podróżnika pustkowi” choć miała być tajemnicza nowa gra\projekt. Sorry. Niby mam to już zrobione, ale jakoś. Zresztą i tak tego kutwa nikt nie czyta. No może poza bratankiem, ale jego nie liczę, bo z litości czyta) Po jaką cholerę mam coś tutaj dawać.

Tak wiec wróciłem do podróżnika. Na jakiś czas, aby tego molocha popisać. (pisze sam do siebie ten post, ostateczna forma Hikikomori40 tysięcy kodu już nie tak mało. Ciężko mi już ogarniać kod a czasem nawet nei wiem co autor miał na myśli. To nawet cfzesciej. Oj. Ahhh. Niech zostanie. Może też taką konwencje tutaj zrobić pisać od czapy. Bez ładu i składu w formie quasi dziennika.

Co tutaj dalej?  No nie mam pomysłu. Słowa się nie układają w nic sensownego. Pewnie nie mam, o czym pisać. To takie studium upadku  „Magnum opus” z tego wyjdzie. Oj nie jednego, bo jest jeszcze Chłód który też czeka na nie wiadomo co. To tyle.

 Howgh! Moim szarym komórką.

piątek, 27 września 2019

Z placu boju (tworzenia) #10 - Stan projektu

    Witam tym razem będzie o... o czym? No tak. Podróżnik pustkowi chyba to robię (robiłeś tłumoku, dawno) Heh. Trzeba zrobić rachunek (raczej nie sumienia, choć może by się przydało) o stanie gry\projektu. W sumie było by sporo pisania (nie o złu które zrobiłem) o postępach w grze. Choć ostatni wpis o moim roguelike-ku był zamieszczony setki dni temu. To cały czas poprawiałem (ta jasne) , zmieniałem, dodawałem. Ogólnie robiłem rozbudowę gry żeby jej nigdy nie ukończyć. Tak to wygląda. Twórca który się nie ogranicza (wpada na kolejne bezsensowne pomysły, które muszą znajdować się w grze) robi wielkie, rozdęte dzieło, które rozpada się na każdym kroku. Choć po xx latach może wyjdzie z tego coś fajnego (taa wielki kawał zszytego mięso-potwora. Hm? Kotlet mutant. Idealny potwór do mojej gry, zanotować do magicznego zeszytu)

     To nie gierka Chłód gdzie postępy dość łatwo opisać. Ścian tekstu nie chce mi się za bardzo dukać na klawiaturze. Tym bardziej że i tak nikt tego nie zrozumie mojego bełkotu technicznego (Źle oceniam czytelników pewnie, nie doceniam ich wnikliwości umysłów). Choć coś trzeba tutaj zamieścić. Tylko w jakiej formie? W tej samej co zwykle? Nawet nie wiem od czego zacząć te rzekome moje postępy w tworzeniu.

Najlepiej zacznę od statystyk liczbowych. To najlepiej się sprawdza. Tylko nie ma odnośnika do poprzednich takich statystyk. Więc chyba niezbyt to będzie dobre. Prawda? (Hm? Wróć! Są statystyki podajże z 3 lata temu, poniżej link. Jestem wredny, a mogłem je tutaj wkleić, ale po co. Niech się męczą. )



A teraz aktualne liczby AD 2019 version :

  • 31,528 linii kodu. 
  • BN-ów \ potworów 74 sztuki. Losują się też dodatkowe cechy... w stylu Chory bandyta, Szybki szczur itp.
  • Przedmiotów : 117 sztuk. Tutaj też losują się jakby perki. Ale o tym kiedy indziej.
  • Cech postaci 7.
  • Umiejętności jest 16 sztuk. 
  • Czarów (działających)  :  8 podzielonych na dwie szkoły. (chyba? tym się już dawno nie zajmowałem)
  • Mapa świata -> miejsc do odwiedzenia 10 (gdzie są jakieś dialogi i akcje fabularna a nie sama "napierdalanka" z tabunami potforasów)
  • Szczątkowa fabuła są zadania -> (2 sztuki) główne i poboczne -> (18 sztuk)
  • O.. i to. Wielkość plików z dialogami i opisami = 77kb tekstu w notatniku to około ~ 40 stron standardowych stron po 1800 znaków z spacjami.
  • Ilość błędów -> nieskończenie wiele z opcją HIDE na dokładkę.

     Wiem że te statystyki to bez polotu i pomyślunku są. Ale lepsze to niż kolejne milczenie z mojej strony na kolejne x setek dni.  To będzie na tyle. Takiego wstępu do dalszych wpisów o "Podróżniku pustkowi". Może wreszcie uda mi się tego mięso-potwora na tyle zszyć że będzie można pograć bez błędów, crash-y. To Howgh!

Mięso-potwór -> Bojowy mięsny kotlet. Radosna twórczość ala Paint na koniec.

sobota, 22 września 2018

Z placu boju (tworzenia) #9 - Złomowe miasto

   Tym razem trza coś o moim flagowym projekcie czyli o Podróżniku pustkowi kilka słów napisać. Tym bardziej że znów nic nie zamieszczałem na blogu. (kilka miesięcy pustki) Ale trzeba to zmienić (ile razy to już przerabiałem heh. Tym razem będę częściej coś zamieszczał. No jak to się mówi, nigdy nie mów nigdy)

Z czym to ludzi tym razem. Jak sam tytuł dzisiejszego wpisu głosi zajmę się przedstawieniem jak na razie jedynego miasta występującego w "Podróżniku".
Stosowny obrazek ukaże w czym rzecz. Można rzec że tu już się kończy wpis, co jeszcze można opisać tzw. "polać wody" żeby na objętości wpis zyskał.  Lepiej zakończę tu i teraz.


Enigmatyczny tytuł obrazka "Miasto".

    Nie. Trzeba coś wytłumaczyć, z tym co powyżej. Wprawne oko od razu zobaczy że rozmiar screen-a jest jakiś inny i dwa lodki-bohaterownie z niewiadomych powodów tam się znalazły. To wszystko prawda. Zlepiłem do prezentacji wyglądu wylosowanego miasta dwie mapy 80x20 znaków.

   Teraz coś z innej beczki jeśli się tak wyrażę. Marzy mi się też zlepienie tak całej mapy świata. Która składa się z ponad 400 map. Oczywiście "lwia część" z nich to pustostany ale zobaczyć to jako całość to dość niecodzienny dla mnie "byłby" widok. Ale z względów "techniczno-chcących" jest to misja niemożliwa do zrealizowania.

Tym razem to już kończę ten "post". Do następnego razu. Howgh!


wtorek, 6 lutego 2018

Z placu boju (tworzenia) #8 - Radioaktywność

       Należy też coś dodać do "Spalonych słońcem pustkowi". Podróżnik pustkowi to projekt odskocznia od "Chłodu" czy odwrotnie  (sam nie wiem :)) nie wchodząc w takie porównania lepiej zacznę od tego co udało się jeszcze zrobić do projektu.

Najlepiej to pokaże stosowny obrazek (serwujący główne danie tego wpis-a) :




     Grając w serie fallout. Pomyślałem też aby w mojej gierce z klimatu post-apo nie mogło zabraknąć radiacji, radioaktywności. To przecie dodaje klimatu. Prawda? Idąc po zgliszczach dawnego świata gdzie liczniki [Geigera] szaleją można stracić włosy lub znienacka wyrośnie trzecia ręka albo nawinie się jaka mutacja. To jest to co muszę zrobić choć nie dosłownie.

Co znaczą te punkty na obrazku (czerwone) :

  1. Licznik otrzymywanych punktów radiacji (w Falloucie  - tych 3d było liczone na sekundę) u mnie jest co ruch.
  2. Miejsca powiedźmy skażone, który wypromieniowują w kierunku gracza radiacje GAMMA. Oczywiście otrzymywane dawki zależne są od odległości, skupiska miejsc oraz mocy promieniowania. Te "x" to źródła skażeń.
  3. Tutaj gracz przyjął na siebie tyle promieniowania aby skutki tego były odczuwalne w formie kar do % do biegłości. Jeżeli gracz chce się wyleczyć z tego będzie musiał odjeść w miejsca bezpieczne od skażeń lub użyć przedmiotu który go z tego wyleczy. 

Teraz pora na leczenie i zapobieganie choroby po promiennej (kolejny obrazek poniżej) :

  1. Standardowy przedmiot powodujący wzrost odporności na promieniowanie o 50% działa przez jakiś czas więc można próbować dostać się w miejsca skażone.
  2. Następny przedmiot umożliwia pozbycie się choroby po promiennej. Choć zależy to od dawki przyjętej radiacji. Czasem trzeba użyć kilku przedmiotów tego typu aby skutecznie się wyleczyć. 
Ostatnią metodą jest pójście do wioski gdzie można natknąć się na taki przybytek, który zowie się "Sklep medyczny" :

"Nie ma to jak wszystko opisać \ wytłumaczyć na samym obrazku. "

  1. No cóż (podpunkty są trzeba lać wodę) tak wygląda wnętrze sklep medycznego. Te wykrzykniki to asortyment do kupienia, czerwone małe "m" -> To medyk.
  2. Okno rozmowy. Jeśli postać gracza ma wiele nałożonych "złych stanów" można tutaj z opłatą adekwatną do ilości i rodzaju statusów się wyleczyć.
To będzie na tyle. Howgh! I do następnego razu.



niedziela, 7 stycznia 2018

Z placu boju (tworzenia) #7 - Kac! Pustkowie.

   To już tydzień od ostatniego wpisu. Cóż mogę tutaj coś napisać, jest o czym. Udało mi się zrobić przynajmniej jedną rzecz w listy z poprzedniego post-a. Już sama tytuł opisuje o czym będę próbował opisać.


    Jak na razie jest to wersja prototypowa. Systemu "używek" jeśli można to tak nazywać. Każde użycie będzie powiększać stężenie alkoholu w krwi. Oczywiście postacie z wyższym atrybutem wytrzymałości będą mogły wytrzymać więcej, najpewniej dużo będzie zależeć też od rasy postaci.
Obrazki poniżej (dość dużo w tym wpisie będzie obrazków z samej gry) mniej więcej pokazujące co mam na myśli.


    Mamy tutaj sytuacji gdzie powiedzmy Cień (nazwa klasy postaci coś jaka zabójca-złodziej) o imieniu Garrett (typowe imię dla złodzieja) jest na lekkim rauszu (dolny lewy róg obrazka -> nazwa (Rau-) zmierzy się z hm.. z czymś tam. Mniejsza o to.

Oczywiście nie będzie tylko ten jeden STATUS od używek. Podzieliłem to na kilka stadiów.
  • Trzeźwy
  • Lekki Rausz
  • Rausz
  • Pijany jak cztery bele
  • ... martwy

Każdy z tych stanów będzie miał wpływ na współczynniki. Największy pewnie ten ostatni (5). Kończący grę.
    
     To już kończący ten wpis obrazek. Bardziej o niczym choć kto wie. Z ciekawostek to będzie można odwiedzić gorzelnie. (od razu odpowiem nie będzie latania z drewnem do piecyków - kto grał w fallouta 2 ten wie :) ) raczej jest to coś w rodzaju sklepu dla "zakupocholików butelek". Howgh! Do następnego razu.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Z placu boju (tworzenia) #6 - Nowy rok, nowe możliwości.

    Kolejny rok za mną. Następny mam nadzieje będzie o wiele bardziej owocny od tego minionego. Co to moich "ambitnych słomianych projektów" to ostał się na razie "Podróżnik pustkowi", który mimo niezliczonych błędów i "nie mocy twórczej" (tzw. Nie chce mi się. Ale muszem.) cały czasy wlecze to do jakieś grywalnej wersji (co by to nie znaczyło)

    Nie mam chęci (tak nikogo to nie interesuje :) ) tutaj opisać wszystkich zmian (nie że mi się nie chce, tylko lista była by długa) , które zaszły od ostatniego wpisu (Prawie 5 miesięcy temu! nie dbam o bloga, częstotliwość wpisów iście zaskakująca co nie ludzie?) czyli dotyczącego oczywiście "Podróżnika".
Oczywiście nie zostawię tego wpisu bez żadnych konkretnych treści związanych z "Podróżnikiem pustkowi." Należałoby coś dać do pooglądania dla czytelników. Gierki literowe zbyt ładnych obrazków nie tworzą pod magicznym klawiszem "Print Screen" prawda?

Robocza mapa świata do gry. 
    Oznaczyłem tutaj (czerwonymi kreseczkami) miejsca nad którymi pracuje obecnie \ albo będę pracował najbliższym czasie.

Zapełnię te miejsca o :

  • BN-ów (głównie linie dialogowe)
  • Zadania poboczne 
  • Unikatowe przedmioty w sklepach (nowe typy przedmiotów)

Dość ogólnikowo to przestawiłem ale nie ma co się rozpisywać. Zostawię to sobie na późniejsze wpisy. Ewidentnie narzucam na siebie ogrom pracy który pewnie mnie dobije w najbliższym czasie ale będę się starał w końcu to nowy rok (nowe możliwości, częstsze wpisy na blog)
Bez wątpliwości też zajmę się naprawą mechaniki, która chwilowo (jak myślę nie na długo) leży kwiczy. Jest mocno rozgrzebana wiele rzeczy nie działa, jest nie dorobiona oraz ma obecne błędy, babole niszczące całą rozgrywkę (możliwe że przeładowałem to ilością rzeczy które się w grze chciałem upchać a zwiększa to komplikacje tego realizowania)

Co mam naprawić \ zrobić od podstaw :
  • System upojenia alkoholowego (coś jaka w falloucie mniej więcej)
  • Mechanikę areny.
  • Jakość przedmiotów (broń, pancerz) wpływa na współczynniki walki.
Pewnie tych punktów było by więcej ale nie ma co tutaj tego wszystkiego pisać. Jedynie te co miałem akurat na myśli (które wymagają zrobienia aby móc powiedzieć że można grać)

Pusta mapa areny (są tylko BN nie ma mechaniki odbywania walk)
To na tyle. Howgh! Do następnego razu.


piątek, 7 lipca 2017

Z placu boju (tworzenia) #5- Głupota "potworasów"

Teraz kolej na napisanie wpis-a o "Podróżniku pustkowi". Tak jak wcześniej wspomniałem  w poprzednim już tekście. Choć nie zajmowałem "podróżnikiem" zbyt dużo (może i dużo, nie wiem już sam) To i tak poczyniłem kilka istotnych poprawek i zmian mechanicznych. Od czego by tu zacząć? Może o tego :


  • Jeśli ktoś by grał. Chodził po spalonym słońcem pustkowiu. Natknął by się też na zgraje krwiożerczych "potworasów". W ogniu walki zobaczył by to.
Moja logika działania potworów. Prawda że są niepowtarzalni. Jedyni w swoim rodzaju.
Starałem się żeby tak się nie działo. Stworzyłem kilka mniej lub lepiej działających algorytmów "własnej roboty".

To tyle. Howgh!

czwartek, 9 lutego 2017

Z placu boju (tworzenia) #4 - Problem Jakości Przedmiotów

     Witam. To już kolejny wpis w niedługim czasie. Można rzec "w środku tygodnia". Co dla mnie to dość istotne bo nie zawsze coś piszę na blogu, są okresy gdzie jest przerwa wielo-tygodniowa oraz nawet kilku miesięczna. Chyba jestem człowiekiem który "oszczędza energie". Takim moim mottem życiowym powinno być "Jak czegoś nie muszę robić to tego nie robię, jeśli coś muszę wykonać zrobię to szybko".

      Teraz może już starczy moich wywodów na temat "mojego lenistwa blogowego" czas wrócić na tory "myślowe" skierowane na projekt czyli "Podróżnik pustkowi".

     Cóż dziś opisze kolejny mechanizm nad którym pracowałem jakiś czas temu. Czyli chodzi o "jakość zbieranych przedmiotów". Gracz kupuje, znajduje i otrzymuje konkretne przedmioty pomocne lub nie w przemierzaniu spalonych słońcem pustkowi. Przyjmijmy że znajduję "Włócznie" choć tą samą może kupić np. w wioskowym sklepiku Stefana. Te dwa przedmioty w plecaku są identyczne po względem statystyk bazowych. Jedynie co je różni w tym momencie to (% wytrzymałości), oraz cena (darmo, kupienie) ktoś pewnie by powiedział że to i tak dużo. Pewnie to też prawda. Ale chciałem nadać jeszcze jednej głębi przedmiotom (zarazem bardziej się zamotać programistycznie, nakładając na siebie kolejne uporczywe w opracowaniu algorytmy co dla programisty-amatora to wyzwanie :) )

    Moim celem było dodać kolejny parametr jakości ogólnej przedmiotu nie zależnej od (% wytrzymałości) :

  •  Przedmioty kupowane w sklepach lub kradzione będą miały większą szanse na to aby ich jakość wykonania była lepsza od tych, które leżą  (czasem od niepamiętnych czasów) np. na chodniku opuszczonej kopalni, w runiach miasta itp. lub zostały wykonane niedawno przez mniej wykwalifikowanych rzemieślników.
  • Gdy przedmiot będzie posiadał 0% wytrzymałości będzie rzut na pogorszenie tejże opisywanej przeze mnie jakości. Rozpadła ci się "Włócznia" możesz ją naprawić ale to może skutkować spadkiem jakości.
  • Oczywiście kilka typów przedmiotów nie będzie objęte jakością np. trofea, amunicja, przedmioty kluczowe i leki.
  • Podział jakości jest następujący - zakres od -2 do +2. W nazwach to "Bardzo słaba, słaba, Normalna, Wysoka i Bardzo wysoka"
  • Cofając się do wpisu o "Problemie handlowym". Będą musiał też uwzględnić w cenie przedmiotu --> jakość.

Poniżej jak w moim już zwyczaju jest dawać. Nic nie znaczący obrazek z gry :




To tyle. Na dziś. Howgh!

poniedziałek, 6 lutego 2017

Z placu boju (tworzenia) #3 - Problem Utraconych Sklepów

     Witam czy jeszcze ktoś czyta moje wypociny? Ktoś by zadał pytanie czy jeszcze robię "Podróżnika Pustkowi". Odpowiedzią było by zapewne coś w tym stylu  "Projekt nie upadł, ma się dobrze!". Choć miałem kolejną przerwę w kodowaniu tego "tworu",

     Ostatnio wracając do kodowania. Zastanawiałem się jak to będzie gdy gracz wykupi wszystko z danego miejsca np. z wioskowych sklepów. Będzie wiało pustką na półkach. Co dalej? Czy podróżnik pustkowi będzie pozbawiony środków do wędrówki po spalonym słońcem pustkowiu, nie będzie miał "pestek" do ulubionych spluw, leków na zatwardzenie. Po prostu horror i zgrzytanie zębów.

     Więc wyszedłem na przeciw temu problemowi. Zakasałem rękawy. Zgrzytnęły stawy w palcach, czas więc pisać coś aby zaradzić "Problemowi Utraconych Sklepów". Na starcie miałem kilka pomysłów ale zostawiłem ten, który wyglądał obiecująco  --> czytaj : powinno się w miarę łatwo "napisać". (Taa jasne)

Sama mechanika działania jest bardzo prosta (na papierze, gorzej z algorytmem w kodzie gry) :

  • Gdy gracz przebywa w wiosce licznik czasu mapy jest nie aktywny.
  • Gdy gracz wędruje po za np. wioską. Z każdym ruchem licznik jest zmieniany o +1 gdy osiągnie np. 500 to gdy gracz zawita do tejże wioski z której wyszedł np. polowanie. Sklepy zresetują się i zapełnią się nowym towarem.
  • Oczywiście te metody działają też na pozostawione przez gracza przedmioty w wiosce oraz pewnie niebawem też na samych pustkowiach. Więc gracz może się zdziwić że jego "Działo Plazmowe" znikło przy chacie Stefana "Łowcy Gekon-ów"... pewnie Stefan wziuł i stał się postrachem "grillowanych-papkowatych" jaszczurek.

Na kuniec. Jakiś obrazek zrobionych na szybko :


Jakiś  "surealistyczny"  obrazek zmęczonego programisty-amatora.




piątek, 4 listopada 2016

Z placu boju (tworzenia) #2 - "Handlowy problem"

          Minęło sporo czasu od poprzedniego wpisu. Stan gry -> dalej jest rozgrzebany. Ostatnio męczyłem się z odpowiednim oszacowaniem cen kupowanych lub sprzedawanych przedmiotów. Miałem z tym kilka problemów. Przy wysokim "skillu" -> Handlu mogłem z zyskiem sprzedać i kupować ten sam przedmiot w nieskończoność.

 Kilka przykładów do rozwiązania:

  • Przedmiot np. woreczek ziół -> Używa się go maksymalnie 5 razy nim zniknie z plecaka. Musiałem oszacować ile wart jest taki przedmiot, który np ma 1 użycie na 5 możliwych. 
  • Kolejny bardziej skomplikowany to np. Broń Palna -> Prymitywny karabin, który ma możliwość oddania tylko jednego strzału (ładowany coś ala muszkiet) Musiałem wyliczyć cenne amunicji \ lub jej brak oraz stopień zużycia takiej broni liczonej w %. 
  • Ostatnim elementem bazowej cenny za którą gracz kupi \ sprzeda cokolwiek było sprawdzenie na ile zdolność "Handlu" modyfikuje ostateczną cenne i wpływ reputacji w danej lokacji gdzie znajduje się sklep.  

         W ostateczność testowy algorytm zrobiłem. "Chyba" -> dobre słowo w tym momencie, ale poradziłem sobie z tym problemem. Choć pewnie w "praniu" wyjdzie że nie. Choć lepiej nie zapeszać. "Klepanie klawiaturowe" gierki jest kontynuowane. Na tyle ile pozwala na to wolny czas i chęci.

Widać tam kilka wyliczeń cenowych, taki tryb DEBUG dla mistrza gry \ twórcy  :)

To tyle. Howgh!

poniedziałek, 17 października 2016

Z placu boju (tworzenia) #1

Czy można sobie w tej chwili już pograć w moją „grę”? Ktoś by się zapytał. Czyli w „Podróżnika pustkowi”. Odpowiedź jest jak najbardziej oczywista z mojej strony. Krótki i treściwe NIE! ;) Niby jest wersja 0.2.5 ktoś by pomyślał, że to „coś” jest już powiedzmy „grywalne”. Na razie projekt leży i kwiczy. Rozgrzebałem go na, tyle że wszystko jest teraz tak „zabłedzone”, że wysypuje się na każdym kroku. Howgh!