piątek, 10 lipca 2026

Przeniesienie gry z PC na C64 - Wstęp #1

    Od czego zacząć? Chyba powinno się od początku tej myśli. Myśli która mi siedziała dość długo w mej łepetynie. Od czasu kiedy kilka lat temu nabyłem c64 na giełdzie. Sprzęt praktycznie mi nie znany z czasów kiedy był w Polsce popularny za mało latek miałem (ale sege 8bit i klona-klonów pegazusa miałem w latach 90) to też nie załapałem się na niego. Jako że mogę siebie nazwać "maniakiem" retro sprzętów i gier (pewnie na wyrost to stwierdzenie bo nie mam tego aż tak dużo, chyba heh no z szaf się nie jeszcze nie wysypuje na podłogę) To tych c64 jeszcze kilka wpadło w me ręce w lepszym i gorszym stanie działające i nie.

     Jako ciekawostkę napiszę że tylko konstrukcje nowsze tzw. żyletki (stylizacja wyglądu na Amigę) mi działają a starsze tzw. chlebaki to żaden nie jest sprawny. Jeden był na tyle sprawny że pochodził 30min i padł (może pamięc?) Nie mam szczęścia do tych konstrukcji. Mam ich 4 do naprawy i czekają na lepsze czasy. Ale wracając do sedna tego wpisu.

    Jako że jestem programistą amatorem (pewnie dalej noobem) i zajmuje się pisaniem gier czysto hobbistycznie. To też w szukania nowych celów uznałem że napisanie na komputer który ma tylko 1mhz procka i 64kb pamięci (no nie całe 64kb bo system zabiera sporo i zostaje tylko ok ~38kb) jest wystarczającym wyzwaniem. Oczywiście z marszu czyli nie znając architektury czy mapy pamięci itp.

   Na początek trzeba było "przygotować" sobie odpowiednie środowisko aby pisać pod c64. Lama taka jak ja raczej nie będzie pisać na żywym sprzęcie. Z dwóch powodów. Pierwsze basic-a nie znam zbyt dobrze a po drugie assembler procka MOS 6510 \ 8500 jest tak mi znany jak czytanie hieroglifów egipskich. Po moich słowach może nie jednemu się otworzyć szufladkach \ zapalić lampeczka tym że jestem totalnie nie przygotowany do tworzenia takiej gry  I mają 110% racji. Szansa jest niewielka że się cokolwiek uda.

    A ratunkiem jakimkolwiek dla tego projektu stało się to że znalazłem dwa pliki mp.exe i mads.exe na stronach https://github.com/tebe6502/Mad-Pascal czy https://mads.atari8.info/ Tak enigmatycznie. Dzięki nim mogę pisać "pascalową składnią" grę i targetować ją dla c64 podczas asemblacji do pliku wynikowego. 

Przykładowo tak wygląda przygotowany plik kompiluj.bat aby otrzymać gotowy plik prg dla c64.

Oczywiście różnic składni jest pewnie więcej. Tak w prostym skrócie żeby za bardzo się nie rozpisywać. Oczywiście pewnie wielu rzeczy nie stworze zwykłym kodem ala pascal nie znając tego komputera o wiele lepiej ale będę próbował i się uczył na tyle aby starczyło mi sił chociaż na "grywalną" wersje zrobić. Czas pokaże.

   Uzbrojony już po japońsku w "jakotaką" wiedzę. Zabrałem się za coś co powinno się zrobić na samym początku takiej nauki (dość wyboistej drogi pełnej kłód i dziur) czyli napisana pierwszego programu. Czyli to co widać poniżej. To nie BASIC jako coś heh.

Widok z TV crt. Hm? Tak geometria jest chyba kiepska tego ekranu...

I tym akcentem na przyszłość zostawiam już ten wpis jako skończony. Czy jestem z niego zadowolony? Pewnie tak. Jest to pierwszy o takim "kontencie" czyli retro i c64 i programowaniu na nim. Mam nadzieje, że będę dalej to kontynuował może niezbyt "szybko", ale jednak coś się będzie działo na blogu jakaś świeżość i coś ciekawego w końcu dla czytelnika. To do następnego.

Howgh!



    

    



środa, 8 lipca 2026

Bleble #3

 Witam po raz kolejny w kolejnym wpisie z serii bleble. Czyli moje przemyślenia nad prowadzeniem tego bloga. Tym razem kontynuacja tematu z widocznością w wyszukiwarce Google Chrome. Czyli po prawie dwóch tygodniach udało mi się wreszcie wrócić na indeksy (chyba że mi się tylko wydaje), ale raczej obrazek po niżej to pokazuje. Przynajmniej poprzedni wpis ten najnowszy jest już widoczny bo pod niego wysyłałem prośbę o ponowną indeksacje.

Jej całkowicie inny obrazek niż zwykle! Prawda że rewolucja na blogu? Heh. Bez wszechobecnych znaczków asci na czarnym tle. No teraz białe.

    No wymagało to trochę poczytania (przyswojenia nowej wiedzy o botach i algorytmach sprawdzających bloga pod indeksowanie). Gdy nabyłem koślawą wiedzę na "ten temat" zabrałem się za poprawienie paru starych rzeczy w formatowaniu motywu. A dokładnie to miałem przez to błąd przekierowania - tak twierdziło Google Search Console i to było główną przeszkodą w drodze do indeksacji.

  Co dalej na blogu? Bo temat widoczności w Google już za mną (starczył tylko na dwa mierne wpisy). Słabe to paliwo. Trzeba będzie wymyśleć kolejny temat może tym razem programistyczny (o dziwo ten kontent tutaj taki powinien być, racja?) Pomysł jest ale czy będą chęci się tym zajmować. Starczyłoby na całą serie wpisów możliwe że z pozytywnym zakończeniem (tzw. z stworzeniem grywalnej gry). Tematem było by przepisanie własnej stworzonej dawno temu (no z +10 lat będzie) tekstowej gry z PC na c64. Ale o tym więcej w niedalekiej przyszłości (chyba? heh).

  Howgh! Wszystkim.

  




niedziela, 28 czerwca 2026

BleBle #2

Minęło trochę czasu. Znowu. No jak zwykłe.

    Smieszne. Trochę. O blogu zapomniał autor i "czytelnicy" oraz heh nawet wyszukiwarki. Głównie Chrome. Wpisałem adres. Nie ma nic. Nawet "Google Search Console" spojrzało na mnie jakby widziało mnie pierwszy raz w życiu. Jaki chłód? Co za Podróżnik. Niet. Nie ma czegoś takiego. "Nie mamy pana płaszcza i co pan nam zrobi". Ale to są skutki picia... wody niegazowanej eee znaczy się nie pisania regularnie postów i prób zakończenia żywota tego bloga. Bosze jak gorąco. W pokoju 33 stopnie. A ja myślę żeby reaktywować bloga. No lasowanie mózgu mam przez to gorąco.

Ma kto pomysł dlaczego nie widać mnie w chrome ? I jak to naprawić. Niby wysłałem. Prośbę o indeksowanie. Zobaczymy.

To Howgh!

PS. Muszę częściej pisać. MUSZĘ! Musssssszzzzzzę!