Minęło trochę czasu. Znowu. No jak zwykłe.
Smieszne. Trochę. O blogu zapomniał autor i "czytelnicy" oraz heh nawet wyszukiwarki. Głównie Chrome. Wpisałem adres. Nie ma nic. Nawet "Google Search Console" spojrzało na mnie jakby widziało mnie pierwszy raz w życiu. Jaki chłód? Co za Podróżnik. Niet. Nie ma czegoś takiego. "Nie mamy pana płaszcza i co pan nam zrobi". Ale to są skutki picia... wody niegazowanej eee znaczy się nie pisania regularnie postów i prób zakończenia żywota tego bloga. Bosze jak gorąco. W pokoju 33 stopnie. A ja myślę żeby reaktywować bloga. No lasowanie mózgu mam przez to gorąco.
Ma kto pomysł dlaczego nie widać mnie w chrome ? I jak to naprawić. Niby wysłałem. Prośbę o indeksowanie. Zobaczymy.
To Howgh!
PS. Muszę częściej pisać. MUSZĘ! Musssssszzzzzzę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz